czwartek, 31 stycznia 2019

Nie czas na rozpacz

“Bezbronne” Taylor Adams 


“Bezbronne” Taylor Adams, fot. paratexterka ©
Są thrillery, które ryją w psychice, i takie, które nadwyrężają wyobraźnię. Scenerii “Bezbronnych” nawet nie trzeba sobie specjalnie wyobrażać, bo obrazy widzi się od razu. Zupełnie, jakby sceny rozgrywały się przed naszym nosem. Scenarzysta Adams albo ma zawodową wprawę, albo pisarski talent. Pisze z niebywałą dbałością o detale, po które sięga, kiedy są mu potrzebne. Dodaje to jego nieprawdopodobnej historii jeszcze więcej dynamiki niż nakręcanie się głównej bohaterki. Choć sprawiedliwie będzie przyznać, że gdyby nie ona, wszystko potoczyłoby się inaczej, a dzieje się tyle, że nie każdy to zniesie. Premiera 13. lutego 2019*. Tylko dla czytelników o mocnych nerwach…
"Zawsze można szukać ucieczki w normalność - jeśli tylko zdołamy się jej uchwycić."

niedziela, 27 stycznia 2019

Szach-mat, Asgard

“Mitologia nordycka” Neil Gaiman


“Mitologia nordycka” Neil Gaiman, fot. paratexterka ©
Choćby dzięki Avengers panteon mitologii nordyckiej aktualnie chyba bardziej znany jest z filmów niż z książek. Swój wkład w propagowanie wiedzy o wierzeniach ludów skandynawskich i nordyckich ma nie kto inny jak jeden z najpoczytniejszych autorów współczesnej fantasy. Długo po sukcesie rewelacyjnych, niedawno zekranizowanych “Amerykańskich bogów”, przyszedł czas na “Mitologię nordycką”. Przewija się ona w tylu rozmaitych tekstach kultury, że szkoda się z nią nie zapoznać - zwłaszcza gdy swoją wersję opowiada gawędziarz Gaiman. To pozycja nietypowa, lecz dla fanów fantastyki nieodzowna.

sobota, 19 stycznia 2019

Angielski wiking

“Ostatnie królestwo” Bernard Cornwell


“Ostatnie królestwo” Bernard Cornwell, fot. paratexterka ©
Brytyjski powieściopisarz Cornwell potrafi w wieki ciemne wnieść o wiele więcej światłości, niż ówcześnie dawały wikińskie ogniska. Inspirowane udokumentowanymi faktami historycznymi “Ostatnie królestwo”* to zaledwie wprowadzenie do monumentalnej sagi “Wojny wikingów”. Już w pierwszym tomie wiedza i wyobraźnia autora porywają w wir walki, paradoksy przeznaczenia i świat, którego stary porządek zostaje zburzony. Relacja głównego bohatera jest tak wiarygodna, że czytelnik mimowolnie przenosi się w czasie i chłonie wydarzenia, jakby rozgrywały się na jego oczach. Gdyby z taką pasją uczono nas historii, wynieślibyśmy z niej znacznie więcej niż niewyraźnie wspomnienia…

wtorek, 15 stycznia 2019

"(...) są rzeczy, które ranią człowieka na zawsze, od środka. Nie można tego wyleczyć, nie ma ucieczki. Jedyne, co można zrobić, to zakopać wspomnienia tak głęboko, żeby nie udało im się wydostać na powierzchnię."

niedziela, 13 stycznia 2019

Stare rany

“Zamiana” Rebecca Fleet


“Zamiana” Rebecca Fleet, fot. paratexterka ©
Zniknął z Twojego życia ktoś, nie dając Ci wyboru? Pozostawiając niedopowiedzenia, nie żegnając się? Albo odwrotnie: nie ma Cię dla kogoś, bo tak będzie lepiej? W swoim thrillerze “Zamiana” (premiera 16 stycznia 2019 roku*) Rebecca Fleet przerabia różne warianty tego niebytu. Większość bohaterów nie ma najmniejszego wpływu na powiązania, jakie się między nimi tworzą, a ci, co mają, nie zawsze są w stanie stanąć na wysokości zadania i stawić czoła konsekwencjom. Tylko jak długo można się migać…? “Zamiana” to powieść relacjach międzyludzkich, roztrzaskanych przez żądze i słabości, a także o przeszłości zepchniętej w niepamięć, pukającej któregoś dnia do drzwi. Otworzysz?

wtorek, 8 stycznia 2019

Niezgodnie z planem

“Ja, potępiona” Katarzyna Berenika Miszczuk


“Ja, potępiona” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. paratexterka ©
Po niemrawym drugim tomie niewiele wskazywało na to, że w zwieńczeniu trylogii Miszczuk rozpęta się prawdziwe piekło… A tu taka niespodzianka! “Ja, potępiona” zaczyna się z hukiem i tym razem czytelnikowi grozi zostanie w tyle, jeśli nie dotrzyma kroku bohaterom. Autorka, niczym nowo narodzona, porywa w zaświaty, do których dostępu nie mają ani aniołowie, ani diabły, a co dopiero śmiertelnicy. Nazywać jej kolejny czarny charakter “z piekła rodem” byłoby - obok historycznej nieścisłości - prawdziwą potwarzą. W niektórych kręgach wręcz nie przystoi… W tym wypada jednak wygodnie się rozsiąść i pożegnać z byłą diablicą/niedoszłą anielicą w iście królewskim stylu.

środa, 2 stycznia 2019

Anielska apatia

“Ja, anielica” Katarzyna Berenika Miszczuk


“Ja, anielica” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. paratexterka ©
Po takiej akcji marketingowej, jaką Piekłu zafundowała główna bohaterka “Ja, diablica” razem ze swoimi podstępnym przyjaciółmi, ciężko sobie wyobrazić wędrowanie z zapartym tchem po anielskich zaświatach, gdzie wszystko jest wyważone… Stonowana i spokojna sceneria “Ja, anielica” pełna szczerych, uśmiechniętych mieszkańców - szczęście jak okiem sięgnąć. Ten świat rodem z bajek Disneya może i skrywa tajemnice, ale zwykła ludzka przyzwoitość każe je poszanować. Co dwa diabły, to nie jeden, tylko czy to starczy na rozerwanie całej idyllicznej Arkadii? Dosłownie lub choćby w przenośni? Początkowa nadzieja szybko ustępuje miejsca przekonaniu, że wyprawa do Nieba podcięła Miszczuk skrzydła…