"Wszyscy musimy mieć kogoś do kochania, inaczej nasza miłość nie znajduje ujścia."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czasami kłamię. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czasami kłamię. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 czerwca 2019
środa, 19 czerwca 2019
Ale tylko czasami…
“Czasami kłamię” Alice Feeney
Autor thrillera powinien bez zbędnej zwłoki przedstawiać sytuację, która momentalnie wzbudza zainteresowanie. Potem czas na zasłony dymne, przemycanie (pół)prawd, psychologiczne matactwa i dozowanie napięcia jak leku z kroplówki podtrzymującej przy życiu. Podczas wszystkich tych zabiegów czytelnik nie ma prawa przedwcześnie zgadnąć, w czym tkwi szkopuł. Po to tylko, żeby dawać się zaskakiwać aż do wielkiego finału. Alice Feeney w “Czasami kłamię” wplotła to wszystko. Aż trudno uwierzyć, że to jej debiut literacki… Książkę czyta się tak, że nie można przestać. Czas mija nie wiadomo kiedy, a ostatnie zdanie sprawia, że oczy otwierają się szeroko ze zdumienia. I znowu trybiki zaczynają pracować… Doprawdy rewelacja!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
