Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pełnia księżyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pełnia księżyca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 października 2015

Wilk wilkowi…

"Pełnia księżyca" Jim Butcher


Na samym początku "Pełni księżyca", drugiego tomu Akt Dresdena, przemknęła mi przez myśl obawa, że szykuje się schemat podobny do "Frontu burzowego": posucha, paranormalne zlecenie, (czarno)magiczne morderstwo i eskalacja, przeplatane kolejnymi kreskami w rysowaniu portretu głównego bohatera. Jakież było moje zdziwienie... Butcher bałamuci. Tu nowy bohater, tam inny potwór, aż tu nagle Dresden pokazuje ludzką twarz i kosztuje nowego wcielenia, nie definiując się w roli, którą każdy postronny by mu przypisał. Amerykański autor sięga do zamierzchłych wierzeń zachodnioeuropejskich i ponownie wyprowadza czytelnika w pole, niejednym punktem kulminacyjnym. Mieszanka nie do odpuszczenia.