“Facet na wakacje” Paulina Świst i inni
Kiedyś królowały harlequiny, potem pałeczkę przejęły erotyki. Kolejny zbiór 'grzesznych' opowiadań dla zagorzałych fanów (fanek?), wolnych od skrępowania, acz zniewolonych potrzebą ponadprzeciętności, pikanterii i superseksu. Przypadkowego czytelnika szybko odstraszy, upartego zmaltretuje, a krytycznemu wetknie knebel w usta, wyciskając z niego siódme poty. "Facet na wakacje" temperaturę może podnieść chyba tylko tym, co na swoje nieszczęście posiadają nieopłacalną zdolność odczuwania wstydu w imieniu innych – niczego nieświadomych.
