niedziela, 21 września 2014

"Okazuje się, że najlepszym miernikiem trwałego zdrowia emocjonalnego jest sumaryczna jakość wszystkich związków międzyludzkich, w jakich funkcjonuje dana osoba, a nie, jak dotychczas sądzono, że decyduje o nim przede wszystkim związek z 'osobą znaczącą'. A więc miarą naszego szczęścia nie jest mąż czy chłopak, tylko wszyscy ludzie, którzy nas otaczają."

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza