wtorek, 27 października 2020

Wersja (nie)prawdziwa

“Saturnin” Jakub Małecki, fot. paratexterka ©
“Saturnin” Jakub Małecki


Marzenia marzeniami, a życie i tak napisze własne zakończenie. W kolejnej poruszającej powieści Małecki staje w szranki z losem. Wyposaża swoje postacie w niewolące pragnienia i przyrzeczenia determinujące ich decyzje. Pozwala im sięgać gwiazd, a porażki przeżuwać po kres ich dni. Prawdziwość nie do podrobienia czyni “Saturnina” nośnikiem prawd bliskich każdemu z nas. To jedna z historii, którą mogło napisać samo życie, choć o szczególnym znaczeniu dla autora. Tylko on mógł tchnąć w nią to ‘coś’.

niedziela, 18 października 2020

Jedna wielka tajemnica

“Żałobnica” Robert Małecki, fot. paratexterka ©
“Żałobnica” Robert Małecki


Mało kto potrafi z taką pieczołowitością wykreować i tak konsekwentnie podtrzymać nastrój powieści, jak Robert Małecki. Czytelnik zanurza się w jego kryminały, a otrząsa dłuższą chwilę po przemyśleniu ostatniej rewelacji. Tych nie zabraknie w “Żałobnicy” – krzyż na drogę temu, kto zdąży zwątpić, choć sprawiedliwie będzie przyznać, że autor nie ułatwia przeprawy. Historia pokiereszowanych postaci może przytłoczyć, ale wytrwałych czeka seria odkryć, na które nie tylko z początku nic nie wskazuje.

środa, 7 października 2020

Papierowe (nie)prawdy

“Sekretne życie pisarzy” Guillaume Musso, fot. paratexterka ©
“Sekretne życie pisarzy” Guillaume Musso


Poczytny Musso zwraca się ku kunsztowi, na którym zna się najlepiej, albo przynajmniej powinien. Uzupełniając to o właściwą mu smykałkę do komplikowania spraw i nieukrywane nawet zamiary zwodzenia czytelników, można się spodziewać lektury nieoczywistej i wciągającej. Z małą poprawką: “Sekretne życie pisarzy” nie mogłoby wyjść spod pióra Guillaume Musso, gdyby okazało się tym, czego można się spodziewać. Porywające lawirowanie i potęgowanie pytań to dla tego pisarza pestka. Wyszło znów wybornie!

sobota, 26 września 2020

Wola walki, cz. 2

“Srebrne skrzydła” Camilla Läckberg, fot. paratexterka ©
“Srebrne skrzydła” Camilla Läckberg


Zemsta niejedno ma imię, co Läckberg demonstruje dobitnie, drobiazgowo i żywiołowo. Druga część serii o Faye napada znienacka, skrupulatnie fiksując uwagę na nieuniknionym, które stopniowo nabiera realnych kształtów. Nie wiadomo, z której strony nastąpi atak, ale pewne jest, że w tej historii nikt łatwo się nie podda. “Srebrne skrzydła” odkrywają tak niespodziewanie mroczne i brutalne strony, że aż nie chce się o nich czytać, ale akcja osacza i nie wypuszcza. Lektura dobra, choć ambiwalentna.

sobota, 19 września 2020

Trudny typ

“Prosta sprawa” Wojciech Chmielarz, fot. paratexterka ©
“Prosta sprawa” Wojciech Chmielarz


Charyzmatyczny charakter, wykolejenia, na które nikt z wplątanych nie był przygotowany, a nade wszystko rozwój wypadków, od którego nie chce się oderwać – “Prosta sprawa” Chmielarza to tytuł przewrotny, a pozycja przyciągająca. Powieść sensacyjna do pochłonięcia niczym te amerykańskich klasyków, z bohaterem mogącym osłaniać samego Creasy’ego. Wtajemniczeni już wiedzą, na co się nastawiać, a nieobeznani chyba się nie oprą. I pomyśleć, że to dopiero początek…

sobota, 29 sierpnia 2020

Zamiana nieoczekiwana

“Inselschwestern” Elin Hilderbrand, fot. paratexterka ©
“Inselschwestern” Elin Hilderbrand
[org. “The Identicals”]


Lato bez Hilderbrand to nie to samo, choć nadal wiele z jej powieści nie zostało przetłumaczonych na język polski. Ta amerykańska autorka zna wyspę Nantucket jak nikt inny i właśnie tam osadza akcję. Elin Hilderbrand pisze, jakby zapraszała do stołu, nie robiąc tajemnicy ze swoich zamiłowań kulinarnych. Żadna z niej kura domowa, za to dobroduszna kreatorka potraw ze znanych i lubianych składników, które zaskakują nowymi aranżacjami. A akurat w tej powieści kreatywnych kombinacji nie brakuje.

sobota, 8 sierpnia 2020

Glanc, lans, pstryk

“Gwiazdor” Piotr C., fot. paratexterka ©
“Gwiazdor” Piotr C. 


Kolejna powieść Piotra C. ze świata glancu i lansu nie jest taka, na jaką się zapowiada. Mimo wyraźnego ostrzeżenia sięga się po nią, licząc na przerysowane sytuacje, cięte riposty, pokątnie przemyconą prawdę i w rezultacie rozluźniającą rozrywkę, a tu niespodzianka. Przy czym rację mają ci, którzy niespodzianek nie lubią, bo Piotr C. wytacza ciężkie działa, waląc na odlew celebrytów, na równi z ich fanami, followersami i friendsami. Brutalny, smutny show. Pytanie, czy chce się to wi(e)dzieć.

czwartek, 23 lipca 2020

Patronka i pupil, cz. 4

“Immunitet” Remigiusz Mróz, fot. paratexterka ©
“Immunitet” Remigiusz Mróz


Przepychanki słowne, żonglerka ripostami i podążanie ramię w ramię ścieżkami zgoła niekonwencjonalnymi – to standard dla popularnego duetu prawniczego, powołanego do życia przez Mroza. Po bezwzględnym, acz sprawiedliwym końcu poprzedniego tomu, czwarta część cyklu o Chyłce nie pozastawia wiele miejsca na (auto)refleksje. Na rozwiązanie czeka kolejna sprawa z serii tych, które wcale nie są takie, na jakie wyglądają. Choć tym razem drążenie może nużyć, finalny popis bohaterów to wynagrodzi.

poniedziałek, 6 lipca 2020

Buntownicy Barcelony

 “Malarz dusz” Ildefonso Falcones, fot. paratexterka © “Malarz dusz” Ildefonso Falcones


Kolejna knyga jednego z najbardziej poczytnych Katalończyków dzisiejszych czasów. Falcones przenika do wnętrza Barcelony z początku XX w., podobnie jak jego bohater, umiejący uchwycić więcej, niż widoczne gołym okiem. “Malarza dusz” się nie czyta, a doświadcza. Czytelnik czerpie ze świata przedstawionego wszystkimi zmysłami i staje się częścią historii, wielokrotnie przemawiającej do jego indywidualnego poczucia sprawiedliwości. Powieść-przeżycie spod pióra, które ponownie uskrzydla wyobraźnię.

wtorek, 30 czerwca 2020

Wyznania bibliofilki, cz. 3

Wyznania bibliofilki, cz. 3, fot. paratexterka ©

Czytanie, czyli zbieranie?


Kocham książki, kupuję książki, dostaję książki, pożyczam książki, a w rezultacie gromadzę je w irracjonalnych ilościach. Nawet jeśli chęć posiadania w większości przypadków jestem w stanie sensownie uzasadnić, to widząc efekty mojego zbieractwa z ostatnich lat, czuję lekki… niepokój? Jak można tyle mieć, a jeszcze więcej chcieć? Przedstawiam regał wstydu, który ma relatywizować książkowe ‘chcieć’ a ‘(musieć) mieć’, innymi słowy: przemawiać do zdrowego rozsądku. Najlepiej nieustannie.