"Roman(s)" Piotr C.
Kolejna kąśliwa książka o tym, jak to korposzczur zstępuję z wysokiego piętra swej warszawskiej korporacji na ziemie i zderza się z rzeczywistością ryzykowną inaczej. I to bardzo daleko od stolicy, zdany sam na siebie i nieco uśpioną inteligencję emocjonalną. Piotr C. nie byłby sobą, gdyby nie walił z grubej rury, zwykle poniżej pasa. Bywa obscenicznie albo i gorzej, co nie każdy przełknie, ale czy nie dystans nas uratuje?


