Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór cierni i róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór cierni i róż. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 grudnia 2021

(Za)Maas(kowany) fenomen fae, cz. 6

“Dwór srebrnych płomieni. Część 2” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
“Dwór srebrnych płomieni. Część 2” Sarah J. Maas


Żeby przemiana czy próba rehabilitacji postaci zaangażowała czytelnika, to samą postać musi on chociaż akceptować, skoro już nie szanować czy lubić. A gwiazda Maas z "Dworu srebrnych płomieni" robi wszystko, żeby zamęczyć obcujących z nią... Do tego stopnia, że odbiorcę może nawet przestać obchodzić 'akcja' początkowo rewelacyjnego cyklu. Piąty tom zbija z pantałyku, momentami niemiłosiernie rozciągając czas na stornach o pozornie powtarzających się liczbach. W rezultacie całe przedsięwzięcie rozczarowuje.

sobota, 4 grudnia 2021

(Za)Maas(kowany) fenomen fae, cz. 5

“Dwór srebrnych płomieni. Część 1” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
“Dwór srebrnych płomieni. Część 1” Sarah J. Maas


Po słabym czwartym tomie, cechującym się urokiem spadającej (i gasnącej!) gwiazdy, nadszedł czas na dwuczęściową kontynuację historii o Dworach. Na świeczniku jedna z najmniej lubianych bohaterek serii, ale irytujące postacie kobiece i duety skaczące sobie do gardeł to specjalność Maas. Amerykańska autorka po raz kolejny inspiruje się legendami ze Starego Świata, które niedyskretnie adaptuje na potrzeby swojej fantazji. Pozostaje pytanie, ile razy jej czytelnicy nabiorą się na same chwyty?

niedziela, 11 listopada 2018

(Za)Maas(kowany) fenomen fae, cz. 4

“Dwór szronu i blasku gwiazd” Sarah J. Maas


“Dwór szronu i blasku gwiazd” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Pierwszy tom jest wyzwaniem, być albo nie być; drugi powinien podtrzymać napięcie, trzeci - w ideale: być apogeum. Chyba że pojawia się czwarty… A czwarty bywa problematyczny, zwłaszcza gdy poprzestając na trylogii, można by świętować sukces. Maas furora, jaką zrobiły trzy pierwsze części cyklu o Dworach albo nie wystarczyła, albo zobowiązała do ciągnięcia tej historii, bo przecież nie każdy wątek został w pełni zakończony dzięki aluzjom i niedopowiedzeniom rozsianym tu i ówdzie. I tak powstał “Dwór szronu i blasku gwiazd”, choć blasku gasnącego

sobota, 10 listopada 2018

(Za)Maas(kowany) fenomen fae, cz. 3

“Dwór skrzydeł i zguby” Sarah J. Maas


“Dwór skrzydeł i zguby” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Huh… Po czymś takim trzeba ochłonąć… Niby “Dwór cierni i róż” oraz “Dwór mgieł i furii” przygotowują czytelnika na ostateczną rozgrywkę, ale takiej siły rażenia nie sposób się spodziewać. Maas udowadnia w trzecim tomie, że z powodzeniem można ją uplasować pośród plejady mistrzów fantasy współczesnego pokolenia. Jeśli autorka sięga po inspirację, to jest nią jedynie głębia jej własnej wyobraźni. Historia jej bohaterów dawno sama się rozhulała, teraz tylko zbiera żniwo - eksploatujące emocjonalnie. Bez względu na to, czy “Dwór skrzydeł i zguby” uzna się za najlepszą część, czy nie, na pewno jest apogeum i swoistym zakończeniem, choć to nie koniec historii Dworów Prythianu. 

środa, 24 października 2018

(Za)Maas(kowany) fenomen fae, cz. 2

“Dwór mgieł i furii” Sarah J. Maas


“Dwór mgieł i furii” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©Nie ma nic lepszego od serii, w której następna część jest jeszcze lepsza od poprzedniej. No, chyba że seria niekończąca się… Jeśli “Dwór cierni i róż” zrobił na kimś niezapomniane wrażenie, to drugi tom powali go na kolana. Próżno szukać w “Dworze mgieł i furii” nawiązań do historii i motywów, które już gdzieś kiedyś pojawiły się w naszym kręgu kulturowym. Strata czasu, bo powieść o Feyrze rozwija skrzydła o zasięgu wręcz nieograniczonym. Fabuła nie rozwija się tak, jak powinna - ani jak byśmy chcieli, ani jak można by się spodziewać - i to główna zaleta tej książki. Czytelnika siłą rzeczy czeka wejrzenie w głąb Prythianu, ale też więcej masek, mocy i przede wszystkim emocji. Sarah J. Maas podnosi poprzeczkę, nastawiając na fantastyczny finał. 

środa, 17 października 2018

"Jeśli się uda znaleźć tę bratnią duszę, tworzy się tak silna więź, że małżeństwo... W porównaniu z nią staje się czymś zupełnie nieistotnym."

książę Dworu Wiosny ("Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas)

środa, 10 października 2018

(Za)Maas(kowany) fenomen fae, cz. 1

“Dwór cierni i róż” Sarah J. Maas


Mojej Madzi..

“Dwór cierni i róż” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
W ostatnich latach popularność Sarah J. Maas rośnie z tomu na tom - i to niezależnie od tego, czy jest on kontynuacją serii “Szklany tron”, czy kolejną częścią “Dworu cierni i róż”. Ta amerykańska autorka pisze o czymś, co niby może żyć jedynie w naszej wyobraźni, ale jednocześnie pobrzmiewa tym, co tak naprawdę jest w nas głęboko zakorzenione, z czymś nam się kojarzy. Maas ewidentnie inspiruje się rozmaitymi tekstami kultury współczesnej, ale ich nie kopiuje ani nie stara się wydać w lepszej wersji. Ona zwyczajnie dorzuca swoje tajne składniki do przepastnego kotła, jakim jest gatunek fantasy. Pierwszy tom “Dworu cierni i róż” porywa czytelników do Prythianu, gdzie rządzą różnice, magiczne moce i istoty niepojęcie potężne. Sięgając po tę serię, trzeba liczyć się z grożącym zatraceniem, bo po kilku stronach wiadomo, że nie spocznie się aż do finału…