"(...) wściekłe suki. Było z nimi gorzej niż z mężczyznami, bo ci wprawdzie złościli się częściej, ale w końcu uspokajali się, podczas gdy kobiety, z pozoru potulne i ciche, kiedy wpadały we wściekłość, nie miały umiaru."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elena Ferrante. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elena Ferrante. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 października 2016
środa, 12 października 2016
W cieniu
"Genialna przyjaciółka" Elena Ferrante
Rzadko się zdarza książka, która wywiera niejasne wrażenie, w każdym razie żadne wyjątkowe. Dla mola książkowego mało jest sytuacji bardziej deprymujących niż rozstanie się z powieścią i zastanawianie, co o niej myśleć albo powiedzieć, co zapamiętać, a najlepiej od razu zapomnieć. "Genialnej przyjaciółce" jednoznacznie trudno coś zarzucić. Konstrukcja fabuły zakrawa na teatr jednej aktorki, choć czasem nie wiadomo, która z dwóch głównych bohaterek tak naprawdę wiedzie prymat. Tajemnicza Elena Ferrante to wyzwanie dla czytelników lubiących doszukiwać się sedna w szczegółach, którym niestraszna walka o byt biedoty, widziana oczami nastolatki grającej wiecznie drugie skrzypce…
Subskrybuj:
Posty (Atom)
