Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debiut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debiut. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 czerwca 2021

Performans na papierze

“Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj” Mery Spolsky, fot. paratexterka ©
“Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj” Mery Spolsky


Tego debiutu lepiej nie oceniać po okładce, bo ani przewrotny tytuł, ani stonowana szata graficzna nie zwiastują pozytywnego kopa, którym częstuje czytelników autorka. Zbiór przemyśleń w różnych formach i kształtach, dający po oczach jak modne neony, to znowu trącający czułe struny, skrywane przed całym światem – Mery Spolsky trudno ubrać w słowa. Najlepiej, jak sama przemówi jej artystyczna dusza, której myśli aż chce się (po)słuchać. 

niedziela, 2 lutego 2020

Wykolejeni przez Los, cz. 1

“Wiedźma” Anna Sokalska, fot. paratexterka ©“Wiedźma” Anna Sokalska


Podwaliny “Opowieści z Wieloświata” tworzy wielowymiarowy Wrocław, w którym problematyczne byty próbują znaleźć swoje miejsce. Ich kluczenie i testowanie długo nuży, choć autorka dokłada wszelkich starań, żeby skonstruować świat przyciągający wyobraźnię. Kto okaże łaskę “Wiedźmie”, zapewne sięgnie po następny tom, bo kilka fragmentów wybudza z czytelniczego letargu, a sam koniec składa kuszącą obietnicę. 

niedziela, 19 stycznia 2020

O krok

“Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris, fot. paratexterka ©

“Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris


Debiut dobry, lecz nie na tyle, żeby piać peany. Sprytny pomysł, inteligentne postacie i niekończąca się gra pozorów nie zawsze zrekompensują czyny, o których nawet nie chce się czytać, choćby ich opisy były zdawkowe. Morał? Niektóre książki - podobnie jak drzwi - lepiej pozostawić zamknięte, bo to, co kryją, może się nie spodobać. W “Za zamkniętymi drzwiami” napięcie nie narasta tak, że po finale trzeba się otrząsnąć. Niemniej jednak Paris ma potencjał.

czwartek, 13 czerwca 2019

Pretty Man

“Więcej niż pocałunek” Helen Hoang


“Więcej niż pocałunek” Helen Hoang, fot. paratexterka ©
Dziewczyna, której mózg lepiej radzi sobie z ekonometrią niż powszechnie akceptowalnymi zachowaniami społecznymi, nad którymi nikt z nas się nawet nie zastanawia, i chłopak zajmujący się najstarszym zawodem świata - czy to wystarczający potencjał na książkową wersję jednej z najbardziej lubianych komedii romantycznych…? Jeśli odruchowo nie odrzuci okładka bez wyrazu ani tytuł rodem z harlequina, może uda się dowiedzieć, czym powieść Helen Hoang zasłużyła sobie na wygraną w kategorii romans roku 2018 na portalu Goodreads. No, chyba że ktoś będzie sprytniejszy i wcześniej zlustruje konkurencję “Więcej niż pocałunek”, pozbywając się jakichkolwiek złudzeń. Marketing to jedno, a naga prawda drugie. Właściwie szkoda, zwłaszcza bohaterki.

niedziela, 13 stycznia 2019

Stare rany

“Zamiana” Rebecca Fleet


“Zamiana” Rebecca Fleet, fot. paratexterka ©
Zniknął z Twojego życia ktoś, nie dając Ci wyboru? Pozostawiając niedopowiedzenia, nie żegnając się? Albo odwrotnie: nie ma Cię dla kogoś, bo tak będzie lepiej? W swoim thrillerze “Zamiana” (premiera 16 stycznia 2019 roku*) Rebecca Fleet przerabia różne warianty tego niebytu. Większość bohaterów nie ma najmniejszego wpływu na powiązania, jakie się między nimi tworzą, a ci, co mają, nie zawsze są w stanie stanąć na wysokości zadania i stawić czoła konsekwencjom. Tylko jak długo można się migać…? “Zamiana” to powieść relacjach międzyludzkich, roztrzaskanych przez żądze i słabości, a także o przeszłości zepchniętej w niepamięć, pukającej któregoś dnia do drzwi. Otworzysz?

niedziela, 15 lipca 2018

Zimny jak cholera

“Prokurator” Paulina Świst


”Prokurator” Paulina Świst, fot. by paratexterka ©‘Ostry’ to nie bez powodu pierwszy epitet, który przychodzi na myśl po przewróceniu kilku stron pierwszej powieści Pauliny Świst. “Prokurator” bez pardonu przenosi w prawniczy (pół)światek Śląska, nie oszczędzając ani nerwów, ani poczucia przyzwoitości czytelnika. Wprawdzie szybko można by zaszufladkować “Prokuratora” jak erotyk pomiędzy paragrafami kodeksu karnego, ale szkoda by było, bo dzikie seks sceny to tylko jeden ze składników przepisu na sukces Świst. Komu ten aspekt nie leży, szybko może przelecieć owe sceny, skupiając się na dialogach, których uczestnicy (do)słownie leją się po pyskach, i akcji, dzięki którym antyterroryści lądują w ogólnopolskich mediach. Rewelacyjny start.

niedziela, 1 lipca 2018

Zmora milczenia

"Bez słowa" Rosie Walsh


"Bez słowa", czyli “The Man Who Didn’t Call”, wydanie niemieckie - ”Ohne in einziges Wort”  Rosie Walsh, fot. by paratexterka ©
Poznajesz kogoś i w mgnieniu oka zapominasz o reszcie świata. Nie możecie się nagadać, nie chcecie rozstać. Spędzacie razem - jak zgodnie stwierdzacie - najpiękniejszy tydzień w życiu. Aż nadchodzi nieuchronne rozstanie… Obiecujecie się odzywać, zanim nie wymyślicie planu na wspólne jutro. Lecz jedno nawala. Nie dotrzymuje słowa, nie daje znaku życia. Zapada się jak kamień w wodę… Powieść Rosie Walsh jest tak samo współczesna, jak ponadczasowa. Niesłuszne byłoby zaszufladkowanie jej jako wakacyjny romans. Całkiem poważnie opowiada wyjątkową, choć przewrotną historię dwojga ludzi, którzy z różnych powodów nie powinni stanąć na swojej drodze. “The Man Who Didn’t Call” podbiła już światowe listy bestsellerów. Tylko patrzeć, jak zrobi furorę w Polsce*. 

wtorek, 5 lipca 2016

Od ostatniego wejrzenia

"Raz na zawsze" Andreas Pflüger


fot. Wydawnictwo Otwarte
Niewidoma agentka jednostki specjalnej, czynna zawodowo? Naprawdę? Tego po prostu nie można przyjąć ze stoickim spokojem. Prolog w Barcelonie, początek całego piekła, porywa i przekonuje, jednak dalej zaczynają się nieznane schody, po których czytelnik musi wdrapać się po omacku, zwłaszcza jeśli nie ma się pojęcia o echolokacji. I tu Pflüger staje na wysokości zadania: wyraźnie rysuje sceny, zdecydowanie nadaje kanty charakterom, cierpliwie opisuje detale, otwiera oczy na to, co nie od razu widoczne, a całą akcję rozkręca z rozmachem. "Raz na zawsze" to pierwsza wizyta Andreasa Pflügera na polskim rynku wydawniczym, ale idę o zakład, że nie ostania. Premiera 6 lipca 2016* - jest na co się rzucić!

środa, 30 września 2015

Labilna iluzja

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins


Co za debiut! "The Girl on the Train" od stycznia nie schodzi z list brytyjskich i amerykańskich bestsellerów, polską premierę zapowiedziano na 21 października 2015, trwają przymiarki do filmu. Perfekcyjny przykład na to, że świetne książki też się sprzedają - podobno sam Stephen King nie mógł się oderwać, a teraz, świeżo po odetchnięciu, podobny los wróżę każdemu, kto sięgnie po ten thriller. Powieść Hawkins rozkręca się jak ruszający pociąg, po to tylko, żeby zaraz zahamować z piskiem, kiedy obraz powstały w głowie głównej bohaterki burzy wydarzenie, którego nikt nie powinien być świadkiem. Scena, która w ogóle nie miała mieć miejsca. Nic nie pasuje, a to dopiero początek… Misternie skonstruowana historia o stawianiu czoła rzeczywistości - jaka by ona nie była. Frapująca.

wtorek, 3 marca 2015

Wcale tak wiele nie trzeba…

"Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę" Agnès Martin-Lugand


Nie trzeba być fanem francuszczyzny, żeby ta niepozorna książczyna skradła popołudnie i subtelnie tknęła duszę zdeklarowanego bibliofila. Bo kogo nie skusi taki tytuł…? Zgadzam się, zamiast kawy mogłoby być wino, albo ewentualnie herbata. Ale kto nie rzuciłby chociaż okiem przez szybę małej kawiarenki, skąpanej w klimatycznym świetle, w której więcej jest książek na półkach niż krzeseł i filiżanek w wyposażeniu…? Les Gens to miejsce, które może istnieć w każdej metropolii i wiosce, upchnięte gdzieś w małej, tłocznej uliczce, znane wybrańcom. Zanim jednak Martin-Lugand nas do niego zaprosi, udowodni, że życie można wziąć we własne ręce, mimo wszystko…