Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 stycznia 2022

Po cichu

"Szepty" Jakub Małecki i inni, fot. paratexterka ©
"Szepty" Jakub Małecki i inni


Pomaga się nie po to, żeby o tym trąbić, ale o takiej publikacji jak "Szepty" powinno być głośno. Oprócz szczytnego celu, wspólnym mianownikiem zebranych w tej antologii opowiadań jest chyba tylko to, że traktują o rzeczach, sytuacjach i zdarzeniach, o których z rozmaitych powodów głośno się nie mówi. Poza tym są niczym osławione pudełko czekoladek – nie wiadomo, na co się trafi. Jedni to lubią, inni nie, choć w tym wypadku cel uświęca środki, nieprawdaż?

piątek, 10 września 2021

All seksclusive

“Facet na wakacje” Paulina Świst i inni, fot. paratexterka ©
“Facet na wakacje” Paulina Świst i inni


Kiedyś królowały harlequiny, potem pałeczkę przejęły erotyki. Kolejny zbiór 'grzesznych' opowiadań dla zagorzałych fanów (fanek?), wolnych od skrępowania, acz zniewolonych potrzebą ponadprzeciętności, pikanterii i superseksu. Przypadkowego czytelnika szybko odstraszy, upartego zmaltretuje, a krytycznemu wetknie knebel w usta, wyciskając z niego siódme poty. "Facet na wakacje" temperaturę może podnieść chyba tylko tym, co na swoje nieszczęście posiadają nieopłacalną zdolność odczuwania wstydu w imieniu innych – niczego nieświadomych.

niedziela, 16 maja 2021

W zafonowskim stylu

“Miasto z mgły” Carlos Ruiz Zafón, fot. paratexterka ©
“Miasto z mgły” Carlos Ruiz Zafón


Nie ma sprawdzonego sposobu na pożegnanie z autorem-arcymistrzem, choć "Miasto z mgły" może w tym pomóc. Zupełnie różne opowiadania, osadzone w rozmaitych czasach, przemierzające to samo miejsce: miasto labiryntów, mgieł, świateł latarni, mrocznych gargulców i aniołów, gruzów, pałacyków, cmentarzy, aż w końcu historii spisanych, jak i tych nieopowiedzianych do końca. Barcelona na zawsze pozostanie miejscem Zafona na ziemi, a jego książki nigdy nie znikną z pamięci ani serc czytelników.

niedziela, 1 listopada 2020

Nie w planie

“Dwa dni w Paryżu” Jojo Moyes, fot. paratexterka ©
“Dwa dni w Paryżu” Jojo Moyes


Miesiące miodowe, które dzieli prawie wiek; części garderoby spełniające zadanie zgoła inne, niż ich pierwotne przeznaczenie, aż w końcu ludzie przewracający życie do góry nogami – Moyes pokazuje, jak cieszyć się chwilą, z tym że nie w sposób, do jakiego przywykli czytelnicy jej słodko-gorzkich powieści. “Dwa dni w Paryżu” są jak migawki, mające dać do myślenia, albo jak magia momentów, która nie chce przeminąć. Chwile uchwycone, ale ulotne, chociaż może i odwrotnie? Kwestia perspektywy. 

sobota, 9 marca 2019

Sztyletem na szczyt

“Zabójczyni" Sarah J. Maas


"Zabójczyni” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Sarah J. Maas niewątpliwie przyczyniła się do wzrostu popularności fantasy w ostatnich latach, dokładając do niej co rusz to nową cegiełkę - tudzież cegłę, rozpatrując gabaryty poszczególnych tomów serii o Dworach. “Zabójczyni” to zbiór pięciu opowiadań, mający zaznajomić czytelnika z główną bohaterką sławetnego “Szklanego tronu”. Pomysł dobry, bo pozwala wyczuć, czy można się odnaleźć w świece najlepszej Zabójczyni Adarlanu, Celaeny Sardothien. A świat ten, bynajmniej niestroniący od luksusu i kultury, przepełniony jest strachem, czujnością i ostrymi cięciami. Pomysłowość i nieprzewidywalność autorki zafascynują niejednego fana powieści fantastycznych pełnych temperamentu.

sobota, 18 kwietnia 2015

W tany z Targaryenami

"Księżniczka i królowa" George R. R. Martin 


842 strony czekania, przemierzanie różnorakich światów z kobietami, które wzbudzają skrajne uczucia; one i oni - Abbott, Hobb, Sanderson, Grossman, Butcher… aż wreszcie on - Martin. Ukoronowanie "Niebezpiecznych kobiet"? Trudno powiedzieć. Nowela "Księżniczka i królowa" skąpana jest we krwi od pierwszej śmierci, na którą u George'a R. R. Martina nigdy nie trzeba długo czekać. A to dopiero początek… Autor "Pieśni Lodu i Ognia" porywa swoich wyznawców setki lat wstecz, do wrzącego Westeros z czasów Tańca Smoków, owianego niejedną legendą i budzącego grozę na samo wspomnienie. Jeżeli ktoś się wzdryga na samą myśl o targaryeńskich związkach kazirodczych, zdradach, truciznach, swądzie palonych ciał czy rąbania na oślep, niech odpuści, mianowicie Martin zawsze ma coś w zanadrzu. 

niedziela, 29 marca 2015

Femme fantastycznie nieprzewidywalne

"Niebezpieczne kobiety" George R. R. Martin, Gardner Dozois 


'Fantastyczne femme fatale', mimo apetycznej aliteracji, uważam za określenie chybione w tym przypadku. Nie wszystkie tytułowe "Niebezpieczne kobiety" są pociągające i charyzmatyczne, świat nie kręci się wokół każdej z głównych bohaterek. I czy aby na pewno są niebezpieczne…? Może z racji potęgi płci, ja jednak wolę epitet 'nieprzewidywalne'. Można sięgnąć po tę antologię z wielkim oczekiwaniem i znaleźć perełki, albo stracić cierpliwość i zacząć od ostatniego opowiadania mistrza Martina. Profilaktycznie zostawiłam je na koniec, bo wątpię, żeby ktoś niecierpliwy przebrnął przez prawie 900 stron, mając "Księżniczkę i królową" już za sobą. Z drugiej strony pojawia się szansa na chwilowe zaspokojenie dłużącego się oczekiwania na kontynuację "Gry o tron", i to tuż przed premierą piątego sezonu serialu. Ale wszystko po kolei, bo sam zbiór jako kompozycja bez wątpienia zasługuje na laury. 

czwartek, 12 czerwca 2014

O narodzinach Cmentarza Zaginionych Książek

"Książę Parnasu" Carlos Ruiz Zafón


Kolejny piszący mężczyzna, któremu nie potrafię się oprzeć, to Zafón. Wyjątkowo piękny język jego powieści nie może być jedynie zasługą tłumaczy (których wkładu nie kwestionuję) -  zaimponowała mi zarówno wersja polska, jak i niemiecka. Może kiedyś znajdę zapał oraz czas i opanuję hiszpański na tyle, żeby przeczytać w oryginale, chociażby "Cień wiatru". Zazdroszczę tym, którzy to potrafią, ale nadal cieszę się niezmiernie, że kiedyś dostałam pierwszą powieść Zafóna w prezencie. Bo jako zdeklarowany bibliofil chciałabym się znaleźć na (a raczej w) Cmentarzu Zaginionych Książek. Gdyby tylko istniał... A może gdzieś istnieje?

piątek, 2 maja 2014

Siedem Królestw - przedsmak albo posmak

"Rycerz Siedmiu Królestw" George R. R. Martin

 

/2014/05/siedem-krolestw-przedsmak-albo-posmak.html
Światy przedstawione w trylogiach, sagach i seriach fantasy mogą się składać z podobnych elementów, rysować walkę dobra ze złem całym spektrum szarości, przeciwstawiać ludzi stworzeniom fantastycznym albo łączyć fragmenty układanki w obraz tak samo fascynujący, jak i oburzający. Wchłonięty czytelnik delektuje się esencją, która czyni daną powieść niepowtarzalną, a jego wyobraźnia sama z siebie zaczyna pracować na specyficznych zasadach. Tylko jest też druga strona medalu - każda seria kiedyś się kończy… "Gra o tron" w stanie aktualnym (kwiecień/maj 2014) skończyła się dla mnie za szybko. Po miesiącu spędzonym w Westeros miałam dylemat: I co dalej?