“Święto ognia” Jakub Małecki
Kolejna powieść Małeckiego, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Pytanie tylko, czy się tego chce? Z jednej strony wchłania czytelnika, totalnie wyrywając go światu wokół, z drugiej – na każdym kroku rozbraja refleksjami domagającymi się oswojenia. Autor opowiada o grubych warstwach i głębokich przekonaniach, zwykłym rzeczom nadając niezwykłości. Niby trzema głosami, a jednak tak przejmująco 'po swojemu' jak tylko on potrafi. Piękna powieść pokazująca, jak patrzeć, żeby dostrzec.
