“Vir” Aleksandra Tabor
Debiutancki "Vir" bez pardonu ani hamulców wciąga w realia wielu młodych ludzi, na których Warszawa działa jak lep na muchy. Pogoń za karierą, wyjątkowością i szeroko pojętym szczęściem spędza bohaterom sen z powiek. Jedni płyną na fali, inni się topią, a czytelnik patrzy na to (z politowaniem?) i może pomyśli: dlaczego oni sobie to robią? Jak tak można? Ano można. Podobnie jak praca w korpo i życie w wielkim mieście, z całą swoją prawdziwością i dosadnością – "Vir" nie jest dla wszystkich.
