"Moje lata w Top Gear" Jeremy Clarkson
Nie śledzę każdego odcinka 'Top Gear', nie mam bladego pojęcia o silnikach, nie zamierzam nikogo wyrywać na mój samochód i zdecydowanie nie należę do żadnej z grup adresatów, których Clarkson wymienia już w pierwszym felietonie. Przecież nie każdego fascynuje ilość i działanie turbosprężarek, nie wszyscy widzą w samochodach z lat 60tych czysty seks albo rozumieją związek między ograniczeniami prędkości a "wynalezieniem" homoseksualizmu. Dużo 'nie'? Przytakiwanie jest nudne… Nie raz uśmiechałam się pod nosem, czytając Clarksona. I jeżeli udało mu się zafundować dodatkowe bodźce mojej raczkującej, bo dopiero rocznej przygodzie z motoryzacją, to prawdziwi fanatycy samochodów będą zachwyceni.
