“Karuzela” Paulina Świst
Świst ma spust: jeszcze niedawno debiutantka, a już karmi swoich spragnionych fanów fragmentami następnej powieści z nowej serii. Bohaterowie “Karuzeli” walą już nawet nie prosto z mostu, a z grubej rury. Odrzut może być zbyt silny dla wątłych ramion rządnych jedynie zdrożnych myśli, bo u Świst dzieje się dużo, szybko i na raz, już od czasu “Prokuratora”. Nowa książka podnosi wszystko do potęgi: stawką są horrendalne sumy, towarzystwem rasowi psychole, a obiektami westchnień typy robiące, co im się żywnie podoba - adekwatnie do aktualnej żądzy. Mocny mix wpisany w polski półświatek przypadnie do gustu tym, których kaliber Śwista nie zmiecie.