Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niech będzie nam wybaczone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niech będzie nam wybaczone. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2015

"Nie ma sensu wędrować przed siebie tylko po to, by iść, jeśli nie stoi za tym jakaś szlachetniejsza myśl, poczucie, że pomaga się żyć innym."

czwartek, 16 lipca 2015

Za pan brat

"Niech będzie nam wybaczone" A. M. Homes


Powiadają, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Gorzej, kiedy nawet wspólne zdjęcie nie istnieje… Krnąbrna A. M. Homes porywa czytelników w życie amerykańskiej rodziny żydowskiego pochodzenia, które poukładane jest tylko przez pierwsze kilka kartek. Jedno otarcie za dużo, jeden krok za daleko, aż w końcu niespodziewany wybuch niepohamowanej agresji - kula śniegowa zaczyna staczać się ze szczytu niknącego w chmurach aluzji, prowokacji i wymuszonego współistnienia. Powieść zaczyna się łomotem, którego brzęczenie w uszach jeszcze nie ucichło, a los już szykuje kolejne wstrząsy. Wydarzenia niewiarygodnie, choć możliwe, bohaterowie nienormalni, lecz ludzcy, do tego narracja dolewająca oliwy do ognia. Może nie jest to recepta na rodzinę, za to książka alienująca czytelnika od zachodu do wschodu słońca. "Niech będzie nam wybaczone", tym razem. Warto.

niedziela, 12 lipca 2015