“Zimne dni” Jim Butcher
Już trzynaście razy Butcher i Dresden podgrzewali atmosferę. W “Zimnych dniach” aura ulega ochłodzeniu, a emocjom czytelnika – wbrew jego woli – grozi hibernacja. Mimo niesprzyjających warunków brnie się dalej z ekipą, która przetrwała niejedną burzę. A że nawałnica nieznanych dotąd rozmiarów ma dopiero nadejść… Pozostaje nadzieja, że naprawdę nadejdzie, i jako wierny fan wybacza poślizg – na razie…
