środa, 16 lipca 2014

 "(...) rodzina jest najważniejsza, na rodzinę zawsze można liczyć i nigdy cię nie zawiedzie, a wszystko inne może przynieść rozczarowanie."

poniedziałek, 14 lipca 2014

Cante - Cyganki bos(ki)ej czas

"Bosonoga królowa" Ildefonso Falcones


Mojemu Dziadkowi…


http://paratexterka.blogspot.com/2014/07/cante-cyganki-boskiej-czas.html
"Katedra w Barcelonie" rzuciła cień na moje bajkowe wyobrażenie stolicy Katalonii. Mimo to, kiedy na początku lipca ukazała się kolejna knyga Falconesa - "Bosonoga królowa" - musiałam ją mieć. Wprawdzie akcja nie rozgrywa się w Barcelonie, ale atmosfery panującej w zaułku San Miguel w Sewillii doświadcza się wszystkimi zmysłami już od pierwszych rozdziałów. Tę powieść się przeżywa: skóra sama cierpnie z powodu niesprawiedliwości, woń pomarańczy i serwowanych potraw dociera do nozdrzy, oczy same mrużą się od oparów dymu tytoniowego, a krew mimowolnie zaczyna pulsować w rytm melodii, słyszanej w wyobraźni.