"Śmiertelna groźba" Jim Butcher
Jeżeli poprzednia część podnosiła temperaturę, to ta mrozi krew w żyłach i szarpie duszę - krwiożerczość znaczy walkę dobra ze złem odcieniami intensywniejszymi niż dotychczas, a duszom zostaje wyrwane to, co je dotąd określało. Kombinowanie, co Butcher tym razem wymyśli, lepiej darować sobie na wstępie, bo w "Śmiertelnej groźbie" przekracza wiele granic. Ludzie zaczynają znikać, Dresden jak magnes przyciąga opętanych. Pół biedy, póki są to tylko duchy. Gorzej, jeżeli coś niewytłumaczalnego dzieje się z bohaterami już poznanymi i lubianymi... Ktoś ewidentnie zamiata na powierzchni ziemi, a zakopany w Aktach Dresdena czytelnik zatraci się jeszcze bardziej. Wydarzenia sprzed miesięcy, a nawet lat wypływają na powierzchnię, puzzle powoli pasują - czego chcieć więcej?