Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Supersmutna i prawdziwa historia miłosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Supersmutna i prawdziwa historia miłosna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 grudnia 2018

Epoka postliteracka

“Supersmutna i prawdziwa historia miłosna” Gary Shteyngart


“Supersmutna i prawdziwa historia miłosna” Gary Shteyngart, fot. paratexterka ©
Książka Shteyngarta może skusić przekorą wizji świata, w którym już nie czyta się książek - bo na pewno główny bohater, relikt przeszłości, znajdzie sposób, żeby zarazić swoją pasją nowe pokolenie… Marzenia starej głowy. W “Supersmutnej i prawdziwej historii miłosnej” nic nie jest pewne i przewidywalne. No, może poza śmiercią. Wizja życia wiecznego i umierania walczą o przodownictwo w świecie, gdzie nowe technologie generują rankingi, plasując każdego odpowiednio nisko na drabince społecznej. Szczęście mają nieliczni, a już w żadnym razie dwójka głównych bohaterów. Z tym że Shteyngart zmarnował ich potencjał… Zamiast książki o książkach i miłości, wyszła mu historia o braku jakiejkolwiek wiary w siebie, konformizmie i samotności.
"Dobre relacje z ludźmi sprawiają, że stajesz się zdrowszy. I nie chodzi tu tylko o to, że oni dbają o ciebie, ale że ty uczysz się odwzajemniać im tę troskę."