niedziela, 19 stycznia 2020

O krok

“Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris, fot. paratexterka ©

“Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris


Debiut dobry, lecz nie na tyle, żeby piać peany. Sprytny pomysł, inteligentne postacie i niekończąca się gra pozorów nie zawsze zrekompensują czyny, o których nawet nie chce się czytać, choćby ich opisy były zdawkowe. Morał? Niektóre książki - podobnie jak drzwi - lepiej pozostawić zamknięte, bo to, co kryją, może się nie spodobać. W “Za zamkniętymi drzwiami” napięcie nie narasta tak, że po finale trzeba się otrząsnąć. Niemniej jednak Paris ma potencjał.

Dobry thriller psychologiczny to taki, który przeżywa się z bohaterem będącym na straconej pozycji. Chęć dotarcia do końca powinna rosnąć z każdą przewracaną kartką, a nie gubić się gdzieś pomiędzy albo być spowodowana zwykłą czytelniczą ciekawością. Stan podgorączkowy powinien być na porządku dziennym, a nie pozostać niespełnioną obietnicą, jakiej można się dopatrywać w “Za zamkniętymi drzwiami”.

Cztery ściany


niektóre drzwi (i książki) lepiej pozostawić zamknięte... “Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris, fot. paratexterka ©Czymże jest perfekcyjna para? Niedoścignionym ideałem, czy zawzięcie reanimowaną iluzją? Parą, dobraną na zasadzie podobieństw, czy przeciwieństw? Wrażeniem, jakie robi na zewnątrz, czy we własnych czterech ścianach? Jack i Graceperfekcyjni aż do bólu, ale jakoś mało kto próbuje rozdrapać powierzchnię. Coś ewidentnie nie gra, a mimo to nie przyciąga. Początek książki sprawia wrażenie zbyt wyreżyserowanego, ale nie tak, że chce się go przejrzeć. Bohaterów poznaje się dzięki zestawieniu ‘kiedyś’ i ‘teraz’, co nie zmotywuje niecierpliwych czytelników. Czar tej pary może dla niektórych zwyczajnie prysnąć zbyt późno. 

Preferuję thrillery, które podnoszą mi puls, trzymają w napięciu i nakręcają myśli, ale nie obrzydzają. W “Za zamkniętymi oczami” przeczuwałam, komu stanie się krzywda, co tylko pogorszyło efekt sceny, której się obawiałam. Bestialstwa nie trawię i nawet nie chcę o tym czytać. Nie to, że B.A. Paris tworzy obrazy, które wryją się w wyobraźnię - na szczęście nie! Możliwe też, że skoro nie spodobało mi się pierwsze dziesiąt stron, nie starałam się dostrzegać pozytywów…

Koncepcja autorki jest niezła, w wykonaniu nie zauważyłam niedociągnięć, a jednak brakowało mi czegoś, dzięki czemu poleciłabym tę książkę. Lektura - poza wspomnianą sceną, którą momentalnie wykasowałam z pamięci - przebiegła bez większych wzlotów i upadków. Od pewnego momentu ma się nieodparte wrażenie, że wiadomo, co się stanie na końcu. Pozostaje jedynie pytanie: jak? Ale czy ta gra jest warta świeczki? Dla mnie lektura nieobowiązkowa

  • pomysł na obraz “Świetliki”,
  • siostrzana więź,
  • inteligentne postacie, nawet jeśli niektóre samemu można wyprzedzić o krok,
  • wciąga na tyle, że doczytuje się do końca,

  • niedokładna korekta,
  • brak drugiego twista
  • paznokcie w 15 minut?! tego nie kupię ;)
  • pewien mały sekret, czyli bestialstwo, już nawet nie brutalność.


Komu polecam?


Nie polecę, bo książka nie przypadła mi do gustu. Może tylko ktoś, kto obsesyjnie czyta o perfekcyjnych parach, zechce sprawdzić, co z tą jest nie tak. Choć obawiam się, że spotkał zestawienia dużo bardziej angażujące. Nie polecam zwłaszcza wrażliwym, brzydzącym się demonstracjami siły i niszczeniem istnień, które nawet nie mogą się bronić. Mimo wszystko mam przeczucie, że w B.A. Paris drzemie więcej, niż (w) “Za zamkniętymi drzwiami”.


A może też...

“Złota klatka” Camilla Läckberg, fot. paratexterka © “Perfekcyjna żona” JP Delaney, fot. paratexterka © “Czasami kłamię” Alice Feeney, fot. paratexterka ©

“Zamiana” Rebecca Fleet, fot. paratexterka ©  “Bezbronne” Taylor Adams, fot. paratexterka © JP Delaney “W żywe oczy”, fot. by paratexterka © 

”Siostra” Louise Jensen, fot. by paratexterka © "Martwa jesteś piękna" Belinda Bauer, fot. by paratexterka © “Zapisane w wodzie” Paula Hawkins, fot. paratexterka ©

“Dziewczyna z pociągu” Paula Hawkins, fot. paratexterka © “Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn, fot. paratexterka © 






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza