“Noc Kupały” Katarzyna Berenika Miszczuk
Świat szeptuchy, w którym słowiańscy bogowie przechadzają się wśród niczego nieświadomych śmiertelników, oczekuje przesilenia letniego, czyli tytułowej Nocy Kupały. Baby (w staropolskim tego słowa znaczeniu) mają pełne ręce roboty, a licho nie śpi. Obawa, że druga część nie dorówna “Szeptusze”, jest zbędna. Miszczuk wysoko postawiła sobie poprzeczkę, ale w “Nocy Kupały” w żadnym razie nie osiada na laurach… Rozbudowuje przedstawiony świat, zgłębia idee słowiańskich wierzeń i wystawia bohaterów na próby, z których nie każdy wyjdzie obronną ręką. Warto doczekać się finału tego tomu, bo nawet sprytny czytelnik da się zaskoczyć. Pierwsze, pozytywne wrażenie dotyczące cyklu o Kwiecie paproci nie jest złudne - on (nie)zwyczajnie wspina się na wyżyny polskiej fantastyki!
