Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bez skazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bez skazy. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 maja 2017

sobota, 27 maja 2017

Skazani na siebie?

"Bez skazy" Jonathan Franzen 


Franzen jest frapująco fantastyczny. Jeśli dwuznaczny w oryginale tytuł "Purity" wzbudza podejrzliwość, to polski "Bez skazy" tym bardziej. To nie może być normalna książka, i nie jest - to powieść ponadprzeciętna, pryzmat popapraństw naszego świata i demonów dusz. Autor wprost wysysa esencję z otoczenia, to bawiąc czytelnika, stopniowo odkrywając przed nim różne odłamki niewiarygodnej wręcz historii, to otwierając mu oczy i dając do zrozumienia, że świata nie można traktować zbyt serio. A z dystansem Franzen podchodzi nawet do samego siebie. "Bez skazy" jest wybitne, choć trudne i momentami męczące. Warto jednak wziąć się w garść i połasić na tą wieloznaczną literacką ucztę.

poniedziałek, 27 lutego 2017

"W dzisiejszych czasach tylko jedna rzecz łączy ludzi naprawę skutecznych: 
nie zalegają z mailami."

Andreas Wolf ("Bez skazy" Jonathan Franzen)