Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Labirynt duchów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Labirynt duchów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 października 2017

1 z >500

“To książka wybiera nas” MUZA S.A. 


"To książka wybiera nas" MUZA S.A. - "Labirynt duchów" przedpremierowo, fot. paratexterka ©
Jesień 2017 ledwo się zaczęła, a już wystawia czytelniczą cierpliwość na liczne próby. Czas na parateksterską dygresję odnośnie dzisiejszej wyjątkowej akcji promocyjnej wydawnictwa MUZA S.A., dotyczącej oczywiście “Labiryntu duchów” Zafóna. Do premiery zostały jeszcze 4 dni, ale dziś, we wczesnych godzinach porannych, grono szczęśliwych posiadaczy egzemplarzy przedpremierowych powiększyło się o kolejne 500, aż przyjemnie się patrzyło… O 8 rano wystartowano na łowy. A wszystkiemu winna jest książka… To nie może być zbieg okoliczności. Wolę w tym widzieć znak, potwierdzający wyjątkowość powieści Zafóna. Bo kto normalny zrywa się w sobotę nad ranem i pędzi w deszczu i wietrze do księgarni na drugim końcu miasta, dawno pozbawiony złudnej nadziei, że jest jedynym narwańcem…? Ja - też. 

środa, 4 października 2017

"To ma się z tego, że jest się wybitnie oczytanym - zna się wszelkie wersety i sztuczki losu."

Virgilio, bibliotekarz ("Labirynt duchów" Carlos Ruiz Zafón)

[tłumaczenie własne, org:
"Das hat man davon, wenn man sehr belesen ist - man kennt sämtliche Verse und Tricks des Schicksals."]

środa, 19 kwietnia 2017

"Książki nauczyły mnie myśleć, czuć i przeżyć tysiąc żyć."

[tłumaczenie własne, org:
"Die Bücher lehrten mich denken, fühlen und tausend Leben leben."]

sobota, 8 kwietnia 2017

Ostatni raz Cmentarz…

"Labirynt duchów" Carlos Ruiz Zafón


"Labirynt duchów" Carlos Ruiz Zafón, fot. paratexterka ©
Zafón wspiął się na wyżyny, wręcz góry - sięgnął literackiego nieba. A widok stamtąd zapiera dech, choć to i tak za mało powiedziane. Nie znalazłam właściwych słów i nadal nie wiem, czy znajdę, co mi się rzadko zdarza. Egoistycznie zamknęłam się w sobie, odraczając ostatnią stronę, ile zniosłam (do przed chwilą), i delektowałam się śladami, które "Labirynt duchów" po sobie pozostawił. Żeby jak najbardziej przedłużyć ten moment... Przyjemność płynąca z lektury ostatniej części serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek spotęgowała i tak już niebotyczną radość z (niecierpliwość?) oczekiwania. To fenomenalne, że nawet w XXI w. pisane są powieści, które potrafią wzbudzić tak niepowtarzalne emocje; książki, których nie chce się kończyć przez świadomość, że podobne wrażenie może się już długo (nigdy?) nie powtórzyć. "Labirynt duchów" to powieść roku, dekady, a może i pokolenia. 

piątek, 24 marca 2017

Przedpremierowy (przed)sma(cze)k

Cmentarz Zapomnianych Książek 


Dla wszystkich, którzy na "Labirynt duchów" czekają i polskiej premiery doczekać się nie mogą: zanim skończę lekturę w wersji niemieckojęzycznej i podzielę się już nieopisanymi wrażeniami (a za mną dopiero 1/3!), postanowiłam podzielić się dodatkami, które dostałam, a załączone były do oryginalnego wydania hiszpańskiego. Strzępki krążących już informacji się zgadzają - czwarta część serii Zafóna o Cmentarzu Zapomnianych Książek łączy wątki z trzech pozostałych powieści (uwaga, bo zadziała też jako historia samodzielna). Może komuś, kto gwoli przypomnienia nie zdąży przeczytać ich jeszcze raz (jak niestety ja), przyda się wizualne wsparcie (NIE streszczenie), które znajdzie tu… 

niedziela, 19 marca 2017

"Wspomnienia, które grzebie się w milczeniu, są tymi, które nas nieustannie prześladują."


[tłumaczenie własne, org:
"Die Erinnerungen, die man im Schweigen begräbt, sind die, die einen unaufhörlich verfolgen."]