niedziela, 16 lipca 2017

Wtedy, teraz i zawsze

"Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo


Santopolo to nazwisko dotąd dla mnie nieznane, ale na propozycję recenzji przedpremierowej nie mogłam powiedzieć 'nie' - zwłaszcza, że to pierwsza powieść obyczajowa, którą mi zaproponowano. Wystarczy przeczytać opis, żeby stwierdzić, czy trafi. Ale uwaga: niektóre historie trafiają celnie, zwłaszcza gdy mimowolnie odnajduje się w nich siebie… Dawno tak łapczywie nie połykałam historii miłosnej, ostatnio chyba "Zanim się pojawiłeś". "Światło, które utraciliśmy" to piękna powieść o uczuciowej bezkarności i irracjonalności, nieuniknionych decyzjach albo losie i przeznaczeniu. Czy miłość nie jest właśnie alfabetem, z którego powstają niezapomniane, poruszające historie…?

piątek, 14 lipca 2017

niedziela, 9 lipca 2017

"Są ludzie, którzy pojawiają się w naszym życiu, nie zostawiając żadnych śladów, i inni, którzy pozostają na zawsze i nigdy nie popadają w zapomnienie."

wtorek, 4 lipca 2017

Trud rozumu

"Misja: Encyklopedia" Arturo Pérez-Reverte


Książki o książkach przyciągają nieodparcie, a Pérez-Reverte - maestro roztaczania czaru wokół wielbionej przez niego literatury - jest marką samą w sobie. "Misja: Encyklopedia" już samym tytułem zapowiada wyzwanie, jednak niekoniecznie takie, jakiego można by się spodziewać. To lektura najwyższych lotów literackich, wymagająca, momentami nawet wyczerpująca, jak całość wynagradzająca jednak trudy podróży przez tę nietypową powieść. Tym razem w roli głównej Wielka Encyklopedia Francuska - ukoronowanie rozumu, duszy i myśli Oświecenia. Napisano stosy prac naukowych i powieści opartych w takim samym stopniu na faktach, co domniemaniach. Legenda żyje do dziś, a Pérez-Reverte dopowiada swoje. 

sobota, 3 czerwca 2017

Hejt & comment

... czyli do wszystkich alf i omeg


"O Matko Ortografii"! Jestem tak zaaferowana, że muszę pozostawić po tym ślad... Piszę o swoich książkach, historiach i wrażeniach, dlatego, że mam taką potrzebę, a literatura jest od zawsze nieodzowną częścią mojego życia. Cieszy mnie każde spostrzeżenie i każdy komentarz na temat paratexterki. Podkreślam: każdy! Nie czekam na pianie z zachwytu czy wychwalanie, nie potrzebuję dowartościowania albo głaskania, chcę mieć swój wkład w książki krążące po świecie i potrzebuję krytyki - konstruktywnej i konkretnej. Jakie było moje zdziwienie, kiedy pojawił się komentarz do "Całego życia"...

sobota, 27 maja 2017

Skazani na siebie?

"Bez skazy" Jonathan Franzen 


Franzen jest frapująco fantastyczny. Jeśli dwuznaczny w oryginale tytuł "Purity" wzbudza podejrzliwość, to polski "Bez skazy" tym bardziej. To nie może być normalna książka, i nie jest - to powieść ponadprzeciętna, pryzmat popapraństw naszego świata i demonów dusz. Autor wprost wysysa esencję z otoczenia, to bawiąc czytelnika, stopniowo odkrywając przed nim różne odłamki niewiarygodnej wręcz historii, to otwierając mu oczy i dając do zrozumienia, że świata nie można traktować zbyt serio. A z dystansem Franzen podchodzi nawet do samego siebie. "Bez skazy" jest wybitne, choć trudne i momentami męczące. Warto jednak wziąć się w garść i połasić na tą wieloznaczną literacką ucztę.