sobota, 27 stycznia 2018

Z dymem

“Żerca” Katarzyna Berenika Miszczuk


“Żerca” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. by paratexterka ©
Tymczasowe zakończenia niekompletnych jeszcze serii mają wpisane w swoją naturę (roz)czarowanie, które nie sposób zignorować. Ciąży na nich swoista odpowiedzialność podtrzymania napięcia i płynnego przejścia w finalną fazę, podczas gdy niedosyt nadciąga. Trzecia część cyklu “Kwiat paproci” podstępnie prowadzi czytelnika ku nieuniknionemu zwieńczeniu całości. Jeśli “Szeptucha” była przedzieraniem się przez ciemności słowiańskiego świata, a “Noc Kupały” podniesieniem rzuconej rękawicy, to tom trzeci obrazuje odnalezienie się w niezaprzeczalnej rzeczywistości albo pogodzenie z przeznaczeniem i oczekiwanie na ostatni akt. “Żerca” pozostawia uczucie odurzenia dymem, a wszędobylski swąd wręcz się czuje. Świat “po” zwolnił, ale coś w nim czyha i to coś nie odpuści żadnej okazji, żeby dolać oliwy do ognia.

niedziela, 14 stycznia 2018

Ach, te baby…

“Noc Kupały” Katarzyna Berenika Miszczuk


“Noc Kupały” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. by paratexterka ©
Świat szeptuchy, w którym słowiańscy bogowie przechadzają się wśród niczego nieświadomych śmiertelników, oczekuje przesilenia letniego, czyli tytułowej Nocy Kupały. Baby (w staropolskim tego słowa znaczeniu) mają pełne ręce roboty, a licho nie śpi. Obawa, że druga część nie dorówna “Szeptusze”, jest zbędna. Miszczuk wysoko postawiła sobie poprzeczkę, ale w “Nocy Kupały” w żadnym razie nie osiada na laurach… Rozbudowuje przedstawiony świat, zgłębia idee słowiańskich wierzeń i wystawia bohaterów na próby, z których nie każdy wyjdzie obronną ręką. Warto doczekać się finału tego tomu, bo nawet sprytny czytelnik da się zaskoczyć. Pierwsze, pozytywne wrażenie dotyczące cyklu o Kwiecie paproci nie jest złudne - on (nie)zwyczajnie wspina się na wyżyny polskiej fantastyki!
"(...) pewne rzeczy powinny zostać nieodkryte."

czwartek, 11 stycznia 2018

O bogowie!

“Szeptucha” Katarzyna Berenika Miszczuk



“Szeptucha” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. by paratexterka ©
Ten dreszczyk emocji tuż przed rozpoczęciem… Ta nutka niepewności, czy faktycznie będzie tak fantastyczna… I wyszło wow. Miszczuk wydumała sobie XXI wiek, który prawie nie różni się od czasów współczesnych. I to jedno z tych ‘prawie’, które czynią wielką różnicę, ponieważ w “Szeptusze” Polacy pozostali poganami, a właściwie Polanami. Autorka młodego pokolenia tchnęła nowe życie w świat słowiańskich wierzeń, magicznych rytuałów, niepraktykowanych (?) już tradycji i rodzimych krajobrazów. Wszystko przesiąknięte na wskroś polskością, pełne przekazywanych z pokolenia na pokolenie wartości i nieograniczonych miejscem ani czasem marzeń. “Szeptucha” to początek historii jedynej w swoim rodzaju, która może porwać odbiorcę niezależnie od wieku. Dla takiego oczarowania warto się zatracić.

wtorek, 2 stycznia 2018

Plus ultra

„Początek” Dan Brown 


"Początek" Dan Brown, fot. paratexterka ©
Kolejna cześć przygód profesora Langdona dostarczy czytelnikowi tego, czego od książek Browna przyzwyczailiśmy się oczekiwać: narastające napięcie, nieoczekiwaną rewelację i filmową akcję zaprawioną sztuką, kulturą, nauką i błyskotliwością uniwersyteckiego intelektu - w obowiązkowym towarzystwie pięknej (i mądrej) pani. „Początek”, podobnie jak poprzednie powieści tego amerykańskiego autora, jest absorbującym kawałkiem współczesnej prozy rozrywkowej. Co więcej, tematyka na topie i intensywne tempo przedstawionych wydarzeń czynią tą cześć jedną z ciekawszych - z powodzeniem uplasuje się w pierwszej trójce dotychczas wydanych książek Browna.