Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2022

Od Greka do Geigera – galimatias intryg

"Katharsis" Maciej Siembieda, fot. paratexterka ©
"Katharsis" Maciej Siembieda


Niecałe trzy lata po "Gambicie" Siembieda wraca w stylu, o jakim twardo stąpający po ziemi pisarz pewnie nawet nie próbowałby marzyć. Tymczasem "Katharsis", niczym grecka tragedia – tyle że rozgrywająca się w pięciu częściach oraz różnych miejscach i czasach – targa emocjami czytelnika od pierwszej sceny. Historia zatacza koło, wierzyciele upominają się o spłatę długów, a bliżej nieokreślona siła wyższa śledzi, co na kim odciśnie piętno. Powieść-przeżycie: uczy, wyzywa, wzbogaca. Jedna z tych książek, w których się tkwi.

poniedziałek, 22 czerwca 2020

Czas mknie, zanim minie

“Płacz” Marta Kisiel, fot. paratexterka ©
“Płacz” Marta Kisiel


Fantastyczna przygoda z głębią wykraczająca poza miejsce i czas dobiega końca. Kisiel supła historie z dwóch poprzednich części cyklu z taką intensywnością, że bohaterowie nie zawsze wiedzą, gdzie i kiedy się znajdują, a co dopiero czytelnik… Trudno przejrzeć, do czego to wszytko zmierza, ale kiedy dociera do celu, wiadomo, że nie ma odwrotu. Książka nie każdego wciągnie, ale chyba mało kto pożałuje poświęconego czasu.

środa, 17 czerwca 2020

Zawsze trzy

“Nomen omen” Marta Kisiel, fot. paratexterka ©
“Nomen omen” Marta Kisiel


Druga część wrocławskiego cyklu Kisiel na dzień dobry tonie w Odrze, po czym cichaczem czerpie z motywów mitologicznych, lecz bez uszczerbku na wyjątkowości własnej historii. “Nomen omen” z powodzeniem można uznać za jedno z żywiołowych źródełek, obdarowujących polską fantastykę zawsze pożądanym orzeźwieniem. Dając się porwać opowieściom tej autorki, poznaje się Wrocław, jakiego zwykły mieszkaniec zwyczajnie znać nie może.

wtorek, 13 sierpnia 2019

Czas nie czeka

“Toń” Marta Kisiel


“Toń” Marta Kisiel, fot. paratexterka ©
Do owianego tajemnicami ‘Złota Breslau’ Marta Kisiel dokłada swoją sztabkę, która zgubi niejednego. “Toń” porywa niczym rwąca rzeka, i to w momencie, w którym czytelnik niekoniecznie tego się spodziewa. Dla niego czas przestaje się liczyć, dla bohaterów - wręcz przeciwnie. Mając autorkę za przewodnika trupy o szczególnych specjalnościach, można nastawić się na przednią rozrywkę, a ponadto historię o prawdach, które czasem warto zrewidować, choćby zaburzały dawno ustalony porządek. Kraków Pilipiuka miał “Kuzynki”, a na Wrocław Kisiel wypuściła swoją klikę. Fantastycznie!

piątek, 19 czerwca 2015

Buy a book 2015 - edycja letnia (20.06.2015)

Kiermasz książek Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci 


© Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci
Nie wiecie, od czego zacząć weekend, gdzie stołować się w porze śniadaniowej jutro rano albo którą książkę wziąć do ręki…? No dobrze, miejsce akcji: Wrocław? To mam (p)odpowiedź: Buy a book! Akcja charytatywna, której dochód przekazany zostanie po raz kolejny na Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci, doczekała się już piątej edycji. W najbliższą sobotę wrocławskie mole książkowe, wygłodzone po pracowitym tygodniu, mają okazję zaspokoić swoje żądze literackie i kulinarne w jednym miejscu, bez względu na pogodę i stopień wyczerpania fizyczno-duchowego. Kiermasz książek, połączony z Targiem Śniadaniowym, czekają od 9 rano.

Post trochę późno, ale może jeszcze zdążę kogoś zmotywować - just in time? Akcja ta jest mi bardzo bliska, bo chociaż rok temu nie zupełnie (czasowo) nie udało mi się zrelacjonować, to jako wolontariuszka na Buy a book'u byłam w swoim żywiole.

sobota, 29 listopada 2014

Buy a book 2014 - edycja jesienna (28.11-1.12.2014)

Akcja Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci


© Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci
Od wczoraj, 28 listopada, wrocławskie kino Nowe Horyzonty przy ul. Kazimierza Wielkiego udziela schronienia szeregowi wolontariuszy i (podejrzewam) przepływającej masie książkoholików. Sprzedawane są wcześniej zgromadzone książki (także obcojęzyczne) o tematyce określonej tylko bliżej - od standardów jak beletrystyka przez "dobre, bo… polskie' po literaturę 'ciężką'. Trudno powiedzieć, czego się można w tych stosach dokopać, jestem jednak przekonana, że tu i ówdzie nawinie się jakaś perełka.

Ja sama połknęłam haczyk tuż przed letnią edycją (czerwiec 2014), bo Buy a book jest w moim osobistym odczuciu hasłem chwytliwym. Zanim dokładnie dowiedziałam się, o co chodzi, chciałam kupować książki. Jak zwykle. Potem pojawiała się możliwość brania czynnego udziału w akcji charytatywnej, więc czemu nie?