piątek, 22 marca 2019

Na ostrzu przeznaczenia, cz. 3

“Dziedzictwo ognia” Sarah J. Maas


“Dziedzictwo ognia” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Kto się obawiał, że u Maas może zabraknąć magii, mógłby spać spokojnie - gdyby nie to, co owa magia wyrabia w trzeciej części “Szklanego tronu”. “Dziedzictwo ognia” z powodzeniem można określić jako tom przełomowy. Wreszcie otwiera się przed czytelnikiem świat, w którym potwory nie mają już tylko ludzkiej twarzy, choć i takie nadal będą się pojawiać. Iskry rozpierzchnięte po poprzednich częściach tego cyklu (i świata przedstawionego) przestają się tlić, a zaczynają płonąć. Znika złudzenie, że poznało się już główne postacie na wylot, bo te są tak samo nieprzewidywalne, jak amerykańska autorka. Dzięki zestawieniu znanego z kompletnie obcym i nieoczekiwanym można poczuć się podczas lektury, jakby brało się bezpośredni udział w akcji.

piątek, 15 marca 2019

Na ostrzu przeznaczenia, cz. 2

“Korona w mroku” Sarah J. Maas


“Korona w mroku” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Maas musi mieć słabość do masek, skoro zakrywa nimi nie tylko twarze bohaterów podczas balów (jedynego elementu rodem z “Kopciuszka”), ale przede wszystkim to, co kryją ich wnętrza. Między opowieściami o zabójczyni a drugą częścią “Szklanego tronu” zdają się leżeć wieki, tyle się wydarzyło. Największym walorem pozostaje to, że wokół głównej bohaterki pojawiają się postacie, które nie raz spychają ją z pierwszego planu - skrycie, subtelnie, ale też bezczelnie i brutalnie. W “Koronie w mroku” autorka zmusza czytelnika do coraz bardziej wnikliwego zagłębienia się tajemnice przedstawionego świata, a to, co krok po kroku odkrywa, zakrawa na zaledwie rozgrzewkę przed maratonem, który go czeka. 
"Potrafię dać sobie radę sama, o ile mam co czytać."

poniedziałek, 11 marca 2019

Na ostrzu przeznaczenia, cz. 1

“Szklany tron” Sarah J. Maas


“Szklany tron” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Książki są (m.in.) po to, żeby zapomnieć świat dookoła, przestać odczuwać upływ czasu i żyć opowieścią, którą pochłania się nie tylko oczami. To zdecydowanie rzecz gustu, ale fantasy rządzi się pewnym elementem, bez którego żadna historia nie zaistnieje. W Maas zdaje się drzemać ten sam pierwiastek, bo czyż nie “magia przyzywa magię”? Jej bohaterka dostaje propozycję nie do odrzucenia, która w rękach legendarnej zabójczyni staje się obosiecznym mieczem. Najszczersze ludzkie emocje zderzają się ze zjawiskami nie z tego świata. Zainteresowanie czytelnika niespostrzeżenie przeistacza się w zaangażowanie, aż w końcu zapomnienie, i chce się jeszcze. A to dopiero początek tej historii…

sobota, 9 marca 2019

Sztyletem na szczyt

“Zabójczyni" Sarah J. Maas


"Zabójczyni” Sarah J. Maas, fot. paratexterka ©
Sarah J. Maas niewątpliwie przyczyniła się do wzrostu popularności fantasy w ostatnich latach, dokładając do niej co rusz to nową cegiełkę - tudzież cegłę, rozpatrując gabaryty poszczególnych tomów serii o Dworach. “Zabójczyni” to zbiór pięciu opowiadań, mający zaznajomić czytelnika z główną bohaterką sławetnego “Szklanego tronu”. Pomysł dobry, bo pozwala wyczuć, czy można się odnaleźć w świece najlepszej Zabójczyni Adarlanu, Celaeny Sardothien. A świat ten, bynajmniej niestroniący od luksusu i kultury, przepełniony jest strachem, czujnością i ostrymi cięciami. Pomysłowość i nieprzewidywalność autorki zafascynują niejednego fana powieści fantastycznych pełnych temperamentu.

sobota, 2 marca 2019

"Kiedy po raz pierwszy traci się kogoś, kogo się kochało, jest najgorzej. Ale czas leczy wiele, i człowiek to przetrawia, i powoli w końcu przeboleje."


[tłumaczenie własne, org.:
"Wenn man zum erstenmal jemanden verliert, den man geliebt hat, ist es am schlimmsten. Aber die Zeit heilt vieles, und man verarbeitet es und kommt allmählich darüber hinweg."

czwartek, 28 lutego 2019

Obraz rodzin(n)y

“Poszukiwacze muszelek” Rosamunde Pilcher


Mojej Babci..

"Die Muschelsucher", czyli “Poszukiwacze muszelek” Rosamunde Pilcher, fot. paratexterka ©
Rosamunde Pilcher zyskała niezwykłą popularność w Niemczech. W Polsce “Poszukiwacze muszelek” nie zrobiły aż takiej furory, choć może wspomnienie o zmarłej na początku 2019 roku autorce da im ‘drugie życie’? To piękna, szczera powieść o losach rodziny, której członkowie nie mogliby się bardziej od siebie różnić, a także o zupełnie obcych ludziach, którzy całkiem przypadkiem wnieśli do życia o wiele więcej wartości i bliskości, niż więzy krwi. Pilcher pisze spokojnie, bez pośpiechu, ale nie nudno. Poświęca każdemu z bohaterów niekiedy nawet więcej uwagi, niż mu się należy - jakby chciała, żeby każdy doszedł do głosu. Ciepły, ludzki nastrój “Poszukiwaczy muszelek” chwyci za serce czytelnika lubującego się w odkrywaniu nieoczywistych historii rodzinnych.

piątek, 22 lutego 2019

"Wszystko było dobrze. I w naszym życiu nic, co dobre, tak naprawdę się nie zawierusza. Pozostaje częścią nas, staje się fragmentem naszej osobowości."


[tłumaczenie własne, org.:
"Es war alles gut. Und in unserem Leben geht nichts Gutes wirklich verloren. Es bleibt ein Teil von uns, wird ein Teil unserer Persönlichkeit."

"Die Muschelsucher" Rosamunde Pilcher]

niedziela, 10 lutego 2019

"Zaoferowanie komuś pomocnej dłoni tylko dlatego, że tego potrzebuje, mogło się wydać radykalnym posunięciem. Ale tak trzeba."

sobota, 9 lutego 2019

Sen o Szlochu

“Marzyciel” Laini Taylor


“Marzyciel” Laini Taylor, fot. paratexterka ©
Żyć książkami potrafi każdy mol, ale co może drzemać w dziwaku, którego wyczytane wyobrażenia stają się namacalną rzeczywistością, pozostawiającą niezmywalne ślady? Bohaterem “Marzyciela” jest bibliotekarz karmiący się książkami, żyjący w zgodzie ze światem, do którego nie pasuje. Podróż, w którą wysyła go Laini Taylor, to otulająca magiczną mgłą opowieść o pokrętnym losie, niewypowiedzianych pragnieniach i wypieranych trwogach, a przede wszystkim głębokich zakorzenieniach i ryzykownych uczuciach. Finezyjny język i fantazyjna fabuła porwą artystycznych wrażliwców, którzy mają odwagę otworzyć umysł. Wyśniona fantastyka Taylor jest niezwykła.

czwartek, 31 stycznia 2019

Nie czas na rozpacz

“Bezbronne” Taylor Adams 


“Bezbronne” Taylor Adams, fot. paratexterka ©
Są thrillery, które ryją w psychice, i takie, które nadwyrężają wyobraźnię. Scenerii “Bezbronnych” nawet nie trzeba sobie specjalnie wyobrażać, bo obrazy widzi się od razu. Zupełnie, jakby sceny rozgrywały się przed naszym nosem. Scenarzysta Adams albo ma zawodową wprawę, albo pisarski talent. Pisze z niebywałą dbałością o detale, po które sięga, kiedy są mu potrzebne. Dodaje to jego nieprawdopodobnej historii jeszcze więcej dynamiki niż nakręcanie się głównej bohaterki. Choć sprawiedliwie będzie przyznać, że gdyby nie ona, wszystko potoczyłoby się inaczej, a dzieje się tyle, że nie każdy to zniesie. Premiera 13. lutego 2019*. Tylko dla czytelników o mocnych nerwach…
"Zawsze można szukać ucieczki w normalność - jeśli tylko zdołamy się jej uchwycić."

niedziela, 27 stycznia 2019

Szach-mat, Asgard

“Mitologia nordycka” Neil Gaiman


“Mitologia nordycka” Neil Gaiman, fot. paratexterka ©
Choćby dzięki Avengers panteon mitologii nordyckiej aktualnie chyba bardziej znany jest z filmów niż z książek. Swój wkład w propagowanie wiedzy o wierzeniach ludów skandynawskich i nordyckich ma nie kto inny jak jeden z najpoczytniejszych autorów współczesnej fantasy. Długo po sukcesie rewelacyjnych, niedawno zekranizowanych “Amerykańskich bogów”, przyszedł czas na “Mitologię nordycką”. Przewija się ona w tylu rozmaitych tekstach kultury, że szkoda się z nią nie zapoznać - zwłaszcza gdy swoją wersję opowiada gawędziarz Gaiman. To pozycja nietypowa, lecz dla fanów fantastyki nieodzowna.

sobota, 19 stycznia 2019

Angielski wiking

“Ostatnie królestwo” Bernard Cornwell


“Ostatnie królestwo” Bernard Cornwell, fot. paratexterka ©
Brytyjski powieściopisarz Cornwell potrafi w wieki ciemne wnieść o wiele więcej światłości, niż ówcześnie dawały wikińskie ogniska. Inspirowane udokumentowanymi faktami historycznymi “Ostatnie królestwo”* to zaledwie wprowadzenie do monumentalnej sagi “Wojny wikingów”. Już w pierwszym tomie wiedza i wyobraźnia autora porywają w wir walki, paradoksy przeznaczenia i świat, którego stary porządek zostaje zburzony. Relacja głównego bohatera jest tak wiarygodna, że czytelnik mimowolnie przenosi się w czasie i chłonie wydarzenia, jakby rozgrywały się na jego oczach. Gdyby z taką pasją uczono nas historii, wynieślibyśmy z niej znacznie więcej niż niewyraźnie wspomnienia…

wtorek, 15 stycznia 2019

"(...) są rzeczy, które ranią człowieka na zawsze, od środka. Nie można tego wyleczyć, nie ma ucieczki. Jedyne, co można zrobić, to zakopać wspomnienia tak głęboko, żeby nie udało im się wydostać na powierzchnię."

niedziela, 13 stycznia 2019

Stare rany

“Zamiana” Rebecca Fleet


“Zamiana” Rebecca Fleet, fot. paratexterka ©
Zniknął z Twojego życia ktoś, nie dając Ci wyboru? Pozostawiając niedopowiedzenia, nie żegnając się? Albo odwrotnie: nie ma Cię dla kogoś, bo tak będzie lepiej? W swoim thrillerze “Zamiana” (premiera 16 stycznia 2019 roku*) Rebecca Fleet przerabia różne warianty tego niebytu. Większość bohaterów nie ma najmniejszego wpływu na powiązania, jakie się między nimi tworzą, a ci, co mają, nie zawsze są w stanie stanąć na wysokości zadania i stawić czoła konsekwencjom. Tylko jak długo można się migać…? “Zamiana” to powieść relacjach międzyludzkich, roztrzaskanych przez żądze i słabości, a także o przeszłości zepchniętej w niepamięć, pukającej któregoś dnia do drzwi. Otworzysz?

wtorek, 8 stycznia 2019

Niezgodnie z planem

“Ja, potępiona” Katarzyna Berenika Miszczuk


“Ja, potępiona” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. paratexterka ©
Po niemrawym drugim tomie niewiele wskazywało na to, że w zwieńczeniu trylogii Miszczuk rozpęta się prawdziwe piekło… A tu taka niespodzianka! “Ja, potępiona” zaczyna się z hukiem i tym razem czytelnikowi grozi zostanie w tyle, jeśli nie dotrzyma kroku bohaterom. Autorka, niczym nowo narodzona, porywa w zaświaty, do których dostępu nie mają ani aniołowie, ani diabły, a co dopiero śmiertelnicy. Nazywać jej kolejny czarny charakter “z piekła rodem” byłoby - obok historycznej nieścisłości - prawdziwą potwarzą. W niektórych kręgach wręcz nie przystoi… W tym wypada jednak wygodnie się rozsiąść i pożegnać z byłą diablicą/niedoszłą anielicą w iście królewskim stylu.

środa, 2 stycznia 2019

Anielska apatia

“Ja, anielica” Katarzyna Berenika Miszczuk


“Ja, anielica” Katarzyna Berenika Miszczuk, fot. paratexterka ©
Po takiej akcji marketingowej, jaką Piekłu zafundowała główna bohaterka “Ja, diablica” razem ze swoimi podstępnym przyjaciółmi, ciężko sobie wyobrazić wędrowanie z zapartym tchem po anielskich zaświatach, gdzie wszystko jest wyważone… Stonowana i spokojna sceneria “Ja, anielica” pełna szczerych, uśmiechniętych mieszkańców - szczęście jak okiem sięgnąć. Ten świat rodem z bajek Disneya może i skrywa tajemnice, ale zwykła ludzka przyzwoitość każe je poszanować. Co dwa diabły, to nie jeden, tylko czy to starczy na rozerwanie całej idyllicznej Arkadii? Dosłownie lub choćby w przenośni? Początkowa nadzieja szybko ustępuje miejsca przekonaniu, że wyprawa do Nieba podcięła Miszczuk skrzydła…